Bieg z historią w tle!
41. Bieg Lechitów, GnieznoBieg Lechitów w Gnieźnie organizowany jest od ponad czterdziestu lat. Jest jednym z jedenastu prestiżowych półmaratonów w Polsce, które wchodzą w skład Korony Polskich Półmaratonów. Biegacze spotykają się w Gnieźnie aby odebrać pakiety startowe, a następnie przewożeni są autobusami na start do Małego Skansenu przy wyspie Ostrów Lednicki (prawdopodobnego miejsca chrztu Polski) skąd muszą wrócić o własnych siłach z powrotem do Gniezna.
Mały Skansen okazał się dla mnie dużą, niespodziewaną atrakcją. Po przybyciu na miejsce mieliśmy z tatą prawie godzinę czasu, aby pozwiedzać tę odtworzoną osadę średniowieczną.
Trasa autobusem do Małego Skansenu była również ciekawa. Organizatorzy musieli zapewnić transport dla prawie czterech tysięcy biegaczy. Autobusy były przepełnione po brzegi. Oczywiście żadnemu z biegaczy ścisk nie przeszkadzał. Zapewne niejednemu z nich podróż trwająca prawie dwadzieścia minut uświadomiła jaki szmat drogi będzie musiał za chwilę pokonać o własnych siłach. Tak było w przypadku moim i taty. Z drugiej jednak strony cieszyliśmy się, że bieg w pierwszej stolicy Polski jest naszym ostatnim etapem do uzyskania Korony Półmaratonów Polskich, o którą rozpoczęliśmy starania już w marcu.
Trasa biegu wiodąca do Gniezna była asfaltowa i płaska. Niestety biegliśmy w pełnym słońcu przez całą długość trasy. Punkty nawadniające, ustawione co pięć kilometrów, były tego dnia mocno oblegane przez biegaczy. Ja też podczas biegu z nich korzystałam. Najbardziej nie mogłam doczekać ostatniego z nich.
Wylany pot podczas tego biegu wynagradzały okolice mety, które znajdowały się tuż przy Katedrze Gnieźnieńskiej. Tego dnia na metę wbiegło wiele zadowolonych, spełnionych, i dumnych ludzi z koronami na głowach. W tym również i my z tatą!
Na mecie każdy finiszer otrzymał piękny, solidny, nawiązujący do historii medal. Od sześciu lat medale z tego biegu przedstawiają godła z określonej epoki historycznej. W tym roku na krążku przedstawione zostało godło Polski z lat 1919 – 1927.
Tradycją tego biegu jest również drewniany upominek dla każdego z biegaczy. W tym roku była to drewniana łyżka z logo biegu. Nawet koszulka, która również znalazła się w pakiecie startowym, oddaje historyczny charakter tego biegu. Znajduje się na niej trzech średniowiecznych wojowników gotowych do ataku. Tło graficzne koszulki wzorem nawiązuje do kolczugi. Koszulka z tego biegu nie będzie co prawda moją ulubioną, ale bardzo lubię te imprezy sportowe na których organizatorzy przygotowali wszystko od A do Z. Ten bieg z pewnością taki był. Bieg Lechitów to po prostu bieg z historią w tle.
Jak wypadliśmy? Biegliśmy z tatą przez cały ponad dwudziestokilometrowy dystans razem. By ukończyć biec potrzebowaliśmy 1 godz. i 53 minut. Co tego dnia najbardziej się liczyło? Fakt, że jesteśmy zdobywcami korony półmaratonów. Dopiero wtedy, tuż po biegu, zdaliśmy sobie sprawę jak wiele nas to kosztowało. Jak wiele satysfakcji nam to przyniosło.
Ale…o całej drodze do zdobycia korony opowiem następnym razem.
Dlaczego bieganie jest fajne? Bo jeśli ucieknie Ci kiedykolwiek autobus zawsze możesz w docelowe miejsce dobiec!
2018-09-17